695
Link:
oneliner prezenty bitwy gry ezwierzaki konkursy Pulsik SMS puls story.pl
Tytu�ek numer 1
Brak kontentu
start
jeszcze nie posiadasz konta? zarejestruj się   zaloguj

Kidprotect



Nigdy nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie.

Pewnie każdemu użytkownikowi internetu zdarzyło się kiedyś udawać kogoś, kim nie jest. Chłopaki udają dziewczyny, dziewczyny chłopaków, podajemy inny niż prawdziwy wiek, inne miasto zamieszkania, czasem trochę fantazjujemy na swój temat. Na ogół ludzie robią to dla żartu, z ciekawości, czy dla ochrony własnej anonimowości.

Zdarza się jednak, że postępują tak ludzie, którzy mają złe intencje. Udają kogoś, podszywają się, kłamią, bo chcą nas na coś namówić, manipulować nami. Czasem nawet podsyłają nam zdjęcie dla większej wiarygodności. W końcu to nie sztuka znaleźć w sieci czyjąś fotkę i wysłać ją jako własną.

Nie zawsze za takim zachowaniem musi kryć się coś niebezpiecznego. Warto jednak zachować ostrożność i pamiętać, że po drugiej stronie kabla może kryć się ktoś zupełnie inny niż nam się zdaje, że miła koleżanka może okazać się np. niemiłym dorosłym mężczyzną.

Chroń swoją anonimowość

W necie używaj nicka (pseudonimu). Nie podawaj swojego prawdziwego imienia i nazwiska, telefonu, adresu, nie opowiadaj o tym, co masz w domu. Po drugiej stronie może siedzieć np. przestępca, który wykorzysta podane przez Ciebie informacje, by zaplanować włamanie do Twojego mieszkania. Jeśli podajesz swój telefon przypadkowym osobom, ryzykujesz z kolei, że dostanie się on w niepowołane ręce. Nie wiesz też, co ta druga osoba zrobi ze zdjęciem, które jej wysyłasz.

To nie znaczy, że w ogólnie nigdy nie wolno wysłać zdjęcia. Nie znaczy, że nie można powiedzieć nic o sobie. Przesada w każdą stronę jest zła. Po prostu należy zachować zdrowy rozsądek. Wybierając zdjęcie, np. do publikacji w Epulsie wybierz takie, które nie zawiera elementów pozwalających Cię "namierzyć" - szkoły, Twojego domu, itp.

Na spotkania umawiaj się w miejscu publicznym

Oczywiście spotykanie się w "realu" z osobami poznanymi w necie samo w sobie nie jest niczym złym. W necie możemy poznać w końcu wielu wspaniałych przyjaciół. Pamiętaj jednak o tym, że nigdy nie wiesz, kto siedzi naprawdę po drugiej stronie. Miły kolega przedstawiający się jako 15 latek może okazać się dorosłym człowiekiem, który niekoniecznie będzie miał dobre intencje.

Dlatego na spotkanie z osobą poznaną w necie najlepiej umówić się w miejscu publicznym, np. na ulicy, w knajpce. Jeśli przyjdzie ktoś niezgodny z opisem, można wtedy po prostu nie podejść albo łatwo odejść, a gdyby coś działo się nie tak, jak powinno, można zawsze prosić innych ludzi o pomoc.

Dobrym pomysłem może być wybranie się na spotkanie z kolegą lub koleżanką. Zawsze jest to dodatkowa osoba, która w sytuacji zagrożenia może wezwać pomoc. A jeśli wszystko będzie OK., po prostu w odpowiednim momencie zostawi nas samych.

Jeśli coś się stanie, szukaj pomocy.

Miejmy nadzieję, że ta rada nigdy nie będzie Ci potrzebna. Jeśli jednak coś Cię zaniepokoi, zawstydzi, przestraszy, porozmawiaj o tym z kimś dorosłym. Może to być rodzic, ale również ktoś inny dorosły, któremu ufasz (ktoś z rodziny, nauczyciel, pedagog szkolny lub inna dorosła osoba, którą znasz w Realu i masz do niej zaufanie).