Link: 

| data: | 2008-11-03 17:54:53 |
|---|
| autor: | posty : |
|---|---|
|
2008-11-03 17:54:53
|
Do ślubu?
Co sądzicie o czekaniu ze swoim pierwszym razem do ślubu?<br>Zazwyczaj osoby, które postanawiają czekać, to osoby głęboko wierzące, choć nie zawsze...<br>Ja myślę, że to piękne - czekać aż do ślubu, żeby oddać dziewictwo komuś, kogo się kocha i z kim będzie się już zawsze.
|
|
2008-11-03 20:32:17
|
Odp: Do ślubu?
Oczywiscie
Ale co z tego ze oddasz swojemu partnerowi swoje dziewictwo... jak on przed Tb pewnie mial inne kobiety i wspolzyl z nimi...? |
|
2012-05-22 18:49:50
|
|
|
2008-11-04 16:57:08
|
Odp: Do ślubu?
A jeśli mam stuprocentową pewność, że nie?
Mam chłopaka, planuję z nim wspólne życie, ale chcemy poczekać z seksem do ślubu. Możecie mnie wyśmiać, proszę bardzo, ale takie już mam zasady. |
|
2008-11-11 18:10:50
|
Odp: Do ślubu?
A ja sądze że nie . Potem będziesz niedoświadczona. Powinnaś jak najszybciej uprawiać seks.
|
|
2008-11-11 18:14:48
|
Odp: Do ślubu?
Niedoświadczona? Doświadczenie przyjdzie z czasem. Tak czy siak będę uprawiać seks tylko z jedną osobą, moim chłopakiem, więc doświadczenie jest tu sprawą sporną. I skoro zostaję przy jednej osobie, to nie sprawi mi różnicy, czy to "doświadczenie" napędę przed ślubem, czy po nim.
No, chyba, że ktoś się za przeproszeniem puszcza na prawo i lewo, a później swoje puszczalstwo szumnie nazywa doświadczeniem. To już inna sprawa. |
|
2008-11-12 09:58:37
|
Odp: Do ślubu?
kazdy tam ma swoje poglady, moim zdaniem sex jest waznym elementem zwiazku.
to sposob okazywania miłości, ja bym wolała sprawdzic czy w tej dziedzinie tez z partnerem do siebie pasujemy. to moje zdanie. |
|
2008-11-12 16:38:27
|
Odp: Do ślubu?
OszukamPrzeznaczenie, ważnym, ale nie najważniejszym.
Dla mnie okazywanie sobie miłości, to nie seks, a zwykłe, codzienne sprawy - przytulenie, gdy jest mi źle, troska o mnie, zrobienie herbaty, kiedy mam chandrę, czy choćby słowa "jesteś dzisiaj okropna, ale i tak Cię kocham", kiedy mówię mu, że mam go dość i niech da mi spokój. |
|
2008-11-13 20:35:19
|
Odp: Do ślubu?
Masz rację, jednak ja nadal obstaję przy swoim i z seksem chcę zaczekać do ślubu.Nie tylko chodzi tu o to, czy mnie "przeleci i rzuci", ale po prostu... Dziewictwo chcę oddać swojemu przyszłemu mężowi.
I ma to również związek z wiarą, nawet związek bardzo duży... jednak nie tylko wiara odgrywała ważną rolę w podjęciu tej decyzji. |
|
2008-11-15 12:46:07
|
Odp: Do ślubu?
Cieszę, się, że chociaż jedna osoba popiera mnie w stu procentach : )
|
|
2008-11-17 21:00:29
|
Odp: Do ślubu?
szcerze to religia jest pokrecona jestem osoba wierzaca ale niektore rzeczy to robienie wody z mózgu... wmawianie ze wszystko jest grzechem...ehhh jesli sie kogos kocha to nie widze w tym nic złego
|
|
2012-05-22 18:49:50
|
|
|
2008-11-17 21:15:01
|
Odp: Do ślubu?
Po prostu nie rozumiesz tego
|
|
2008-11-18 15:31:47
|
Odp: Do ślubu?
Tak, Bóg chce, zebyśmy byli szczęśliwi, ale szczęśliwi, nie znaczy zaraz uprawiający ze sobą seks. Jak to ładnie ujął brat Justyn "Kochajcie się, ale nie grzeszcie"
Jeszcze całkiem niedawno sama nie bardzo rozumiałam ideę nieuprawiania seksu przed slubem, buntowałam się przeciwko temu. Ale, jak już wspomniałam, brat mi to wytłumaczył i teraz wiem, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Z pewnoscią nie przekonam Was do moich racji, ale ja swojej postawy też nie zmienię. |
|
2008-11-19 18:58:07
|
Odp: Do ślubu?
Nie mów mi, że nic nie wiem o Kościele. Coś mi mówi, że wiem o nim stanowczo dużo więcej, niż Ty.
|
|
2008-11-20 16:19:17
|
Odp: Do ślubu?
"ja wierze, nie chodze do kosciola"
W takim razie, to nie jest pełna wiara. Bóg chce, abyśmy uczestniczyli w Mszy świętej, spotykali Go na niej. To tak, jakbyś mówiła, że kochasz chłopaka, ale się z nim nie spotykasz. "Ksiądz ktory uczy spraw seksu a chodzi do burdelu?" Ksiądz księdzu nierówny. Nie mówię, ze wszyscy księża są święci. Są tacy, którzy są księżami z powołania, oni nigdy nie pójdą do domu publicznego. Nie ukrywajmy, że są także księża, którzy robią to dla kasy, ale nie powinno się sądzić Kościoła przez pryzmat takich księży. "jestem szczesliwa, nie zaluje" Ale Boga właśnie najbardziej boli to, że jesteśmy szczęśliwi dzieki grzechowi, że nie żałujemy go. Tak właśnie się od Niego oddalamy. |
|
2008-11-20 20:01:50
|
Odp: Do ślubu?
Nie będę się kłócić. Każdy ma swoje racje, ja swojego zdania nie zmienię.
Pan Bóg dał nam przykazania, żebyśmy dzięki nim odnaleźli właściwą drogę. Jeżeli Ty nie wierzysz w przykazania, w Biblię, to nie możesz powiedzieć, ze wierzysz w Boga. Bo wierzyć w Niego, to znaczy wierzyć w to, co nam dał, stosować się do zasad, które nam przekazał, żebyśmy znaleźli dobrą drogę. Niestety, większosć ludzi interpretuje przykazania na własną korzysć, a to nie na tym polega. |
|
2008-11-20 20:49:55
|
Odp: Do ślubu?
Biblię pisał autor natchniony. Jest ona jedną z podstaw mojej wiary i wiary wielu ludzi, wiec bądź tak miła i nie obrazaj nas i naszej wiary poprzez naśmiewanie się z Biblii.
|
|
2008-11-21 18:41:14
|
Odp: Do ślubu?
MOJEMIASTOJESTFAJNE, nie będę już reagować na Twoje zaczepki. O wierze wiesz tyle, co ja o fizyce kwantowej i już kilkakrotnie to potwierdziłeś, więc pisz sobie co chcesz, ja jestem ponad tym. Jeśli naprawdę wiedziałbyś cos o wierze chrześcijańskiej, to - choćbyś nawet jej nie wyznawał - szanowałbyś ją. Takie jest moje zdanie.
Martha_-, cieszę się, że mnie popierasz. Jak widać, jeszcze nie wszyscy temat utrzymywania czystości do ślubu wykorzystują do wyśmiania chrześcijaństwa i jego zasad. |
|
2008-11-24 10:06:28
|
Odp: Do ślubu?
no wlasnie Panna-Blodzia ma racje...Martha dleczego uwazasz ze seks przed slubem to %%%wienie sie???twoje decyzja twoja sprawa ale nie potepiaj za inne niz twoje zdanie ludzi...
|
|
2008-11-24 17:37:38
|
Odp: Do ślubu?
Ja nie nazywam seksu przedmałżeńskiego z osobą, z którą planuje się ślub !##%ieniem się.
Ale mam swój punkt widzenia na to. Bóg wymaga od nas czegoś. Przykazanie "nie cudzołóż" nie dotyczy tylko seksu na przykład z kimś, kto ma żonę/męża, czy też seksu z kimś, jeśli samemu jest się w związku. To również dotyczy właśnie seksu przed ślubem. Każdy ma na to inny punkt widzenia, nie mogę pwoiedzieć, ze Wy jesteście gorsze, bo uprawiacie seks przed ślubem. Nie do mnie należy osądzanie tego. |
|
2008-11-24 19:31:26
|
Odp: Do ślubu?
Martha_-, a do tego jeszcze moje ulubione: jak teraz uprawiasz seks, to co dasz swojemu już mężowi w noc poślubną?
Oddanie dziewictwa w noc poślubną jest piękne, nie tylko ze względu na wiarę. Ja wiem, że hormony, że pożądanie, ale człowiek to nie zwierzę, może to powstrzymać |
|
2012-05-22 18:49:50
|
|
|
2008-11-24 19:59:18
|
Odp: Do ślubu?
No tak, racja...
Same sobie nie musimy tego tłumaczyć, a inni... Cóż, Polska to wolny kraj, kazdy może mieć własne zdanie. Nie człowiek to wszystko później będzie sądził, a Bóg |
|
2008-11-25 18:47:03
|
Odp: Do ślubu?
"jesli nie zaznalas dojrzales milosci to przykro mi"
Wierz mi, że zaznałam dojrzałej, prawdziwej miłości. Jestem w takim związku, w którym kochamy sie z chłopakiem oboje, przeszliśmy niejedną próbę. I nadal jesteśmy razem. On szanuje moją decyzję o zachowaniu czystości do ślubu, sam ma podobny pogląd do mnie. Ja CIę nie potępiam, jeśli tak to odbierasz - po prostu inaczej na to patrzę. |
|
2008-11-25 21:20:44
|
Odp: Do ślubu?
"Dlaczego wychodzi sie z zalozenia ze seks przed slubem z gory jest zalozeniem o jego niepowodzeniu?"
Jeśli nie rozumiesz spraw wiary, to nie mogę Ci tego wytłumaczyć. Ja to widzę pod kątem wiary i dlatego to rozumiem. A co do zdrad... Nie wypowiem się, jako, że wyrzuciłaś na śmietnik hasło "Mój chłopak taki nie jest." Ale ja wiem, że taki nie jest. |
|
2008-11-26 14:30:29
|
Odp: Do ślubu?
Zgadzam sie z Toba;]]
|
|
2008-11-26 18:38:48
|
Odp: Do ślubu?
Martha ma rację. Ty, uprawiając seks przed ślubem, nie masz również pewności, że Twój chłopak Cię nie zdradza.
I co rozumiesz przez słowa: "Ja rozumiem poglądy twojej wiary ale to że one są ukierunkowane w jedną strone i nie są elastyczne to druga kwestia" Co jest nieelastycznego w moich poglądach, czy poglądach mojej wiary? |
|
2008-11-26 21:04:50
|
Odp: Do ślubu?
Jeśli chodzi o antykoncepcję, to tutaj nie zgadzam sie z Kościołem, uważam, że jest ona potrzebna. (Nawiasem mówiąc papież poparł ideę używania prezerwatyw)
Ty mieszkasz z chłopakiem, ja będę mieszkać z moim za pół roku. Wtedy też będę wiedziała, gdzie bywa i co robi. Więc również będę mogła mieć pewność, tak, jak Ty. Ale zaufanie czy zdrada nie ma nic wspólnego z seksem czy czystością przed ślubem, co sama nieświadomie poparłaś. |
|
2008-11-27 17:49:53
|
Odp: Do ślubu?
Nie jest wbrew katolicyzmowi, nie wiem, skąd to wzięłaś
Nie można uprawiać seksu przed ślubem, to fakt. Ale dlaczego niby nie można ze sobą mieszkać? Chyba masz jakieś złe informacje |
|
2008-11-27 21:12:26
|
Odp: Do ślubu?
No to Ciekawe, bo jakoś przy ostatniej spowiedzi zapytałam o to brata, u którego się spowiadałam i powiedział mi, że mieszkanie ze sobą przed ślubem samo w sobie nie jest złe (Tu chodzi mi o mieszkanie w jednym mieszkaniu/pokoju, ale niespanie w jednym łóżku)
|
|
2008-11-29 17:23:57
|
Odp: Do ślubu?
oh_enjoy, "brać kota w worku"? Ja to widzę inaczej. Raczej jako oddanie najcenniejszej rzeczy, jaką mam osobie, z którą spędzę już resztę swoich dni. Co do nieukładania się w małżeństwie... Seks tak naprawdę nie jest najważniejszy, a osoby, które się z tym nie zgadzają, tak naprawdę nie kochają swoich partnerów.
Madlen87, ja nie twierdzę, że ksiądz był w błędzie, może on po prostu ma na to inne spojrzenie. Tak naprawdę to, co usłyszysz na ten temat, zależy też od subiektywnego sądu księdza. |
|
2008-11-29 17:53:23
|
Odp: Do ślubu?
"wierzyła ze pomimo tego ze z łóżku jest źle koleś jest chodzacym ideałem"
Jest coś takiego, jak wzajemne zaufanie i miłość. Jeśli Twój chłopak ma z tym problemy, to nie osądzaj taką miarą innych. "facet to facet ma swoje potrzeby" Wiem, że ma. I wierz mi, że wcale nie muszę uprawiać seksu przed ślubem, żeby to wiedzieć. "zamieszkaj z facetem minimu rok a sama sie przekonasz" Bo co? Bo będzie chciał mnie zaciągnąć do łóżka? Nie sądzę. "postanowienia kosciola sa jasne" Tak, są. Ale nic w nich nie ma o mieszkaniu ze sobą przed ślubem. Wierz mi,mieszkanie samo w sobie nie jest złe. Złym natomiast jest spanie w jednym łóżku czy inne działania, które wprowadzają w mieszkanie pod jednym dachem pożądanie. Bo wtedy jest to celowe, świadome wystawianie się na pokusę i próbę wytrzymałości, a to już jest grzechem. I myślę, że Twój ksiądz właśnie to miał na myśli. |
|
2008-11-30 13:13:22
|
Odp: Do ślubu?
"nie wnikam w wasze blizsze kontakty"
Nasze bliższe kontakty przyjmują formę jedynie pocałunków, więc nie miej żadnych myśli. "najlepiej spijcie w osobnych pokojach" Kiedy już będziemy mieszkać razem, to owszem, będziemy spać w osobnych pokojach. "zamieszkaj z facetem minimu rok a sama sie przekonasz" Bo co? Bo będzie chciał mnie zaciągnąć do łóżka? Nie sądzę. "podobno kolejnosc to slub=>zamieszkanie razem => seks => dzieci" Z tym, że my chcemy zamienić miejscami ślub i zamieszkanie razem, co samo w sobie nie jest złe. A zauważ, że większość, łącznie z Tobą całkowicie tę kolejność wywraca. "koles moze sobie znalesc kobiete tylko dla seksu bo ty go nie spelniasz" Może, ale nie musi. "to samiec ktory ma swoje potrzeby wiec albo bedzie mial problemy zdrowotne albo znajdzie inna kobiete" Nie wiem, dlaczego miałby mieć prblemy zdrowotne. A co do innej kobiety - powtórzę, że ludzie, to nie zwierzęta i potrafią się opanować. "ALBO oswiadczy jak najszybciej byle tylko wskoczyc do łóżka. nie badz naiwna dziewczyno" Nie oświadczy mi się tylko po to, by wskoczyć do łóżka. Mam za sobą wiele poważnych rozmów ze swoim chłopakiem i wie,m kilka rzeczy, o których nie masz pojęcia. Nie jestem naiwna. "spanie w jednym łóżku jest złe, o ja grzeszna" Nie mi to oceniać. Nie ja Cię będę sądzić. "facet to facet a twoj co najwyzej dostanie choroby jąder" Choroby jąder? Dziewczyno, opanuj się! "jeszcze mi napisz sie nie masturbuje bo to grzech?" Nie wnikam w takie sprawy. Owszem, to grzech, ale nie jest moim interesem, czy on ten grzech popełnia. "jeszcze wyjdzie mu potem ze przez zachamawonia religijne nabawi sie jakis problemow ;]" I znowu: jakich problemów? |