REKLAMA
[zareklamuj swój klub za jedyne 5
(reklama z logiem klubu), 2
(tylko link do klu, klubu), lub bezpłatna reklama wymienna! pulsary wysyłaj na konto MikeMKR UWAGA! Przed wysłaniem pulsarów wyślij wiadomość z informacją! Pulsary zostaną przeznaczone na rozwój klubu!]
>>> Konkurs na wiersz lutego 2008 rozwiązany! Zwyciężył KORCHEZ
>>> Zostań sponsorem klubu! Twoje zdjęcie w prezentacji!
>>> Zareklamuj swój klub za jedyne 5
(reklama z logiem klubu), 2
(tylko link do klu, klubu) lub wymień się reklamą!
WIERSZ MIESIĄCA
Pod koniec miesiąca (ok. 28-go dnia) rozpoczyna się konkurs na wiersz miesiąca. Aby wziąć udział w konkursie należy wpisać swój wiersz na stronie klubowej eWiersze w odpowiedniej kategorii (KONKURS NA Wiersz "miesiąc"). Należy również opłacić wpisowe 2
na konto klubowe. Wpisane wiersze zostaną ocenione w ciągu kilku dni przez użytkowników naszej strony (czyt. klubowiczów). Potem zostanie wyłoniony zwycięzca (średnia przyznanych ocen), który otrzyma nagrodę główną - 10
+ pulsary zgromadzone w puli za wpisowe oraz miejsce w prezentacji klubowej i na stronie eWiersze!
NAJBARDZIEJ WYGADANI
15-go dnia każdego miesiąca ogłaszamy wyniki na najbardziej wygadanych w księdze gości. Aby wziąć udział i zwiększyć swoje szanse na wygraną należy jak najczęściej pisać w księdze gości. Ale nie liczy si ę tylko liczba wpisów ale także ich treść! Wyniki znajdziecie w prezentacji pod nazwą "Najbardziej wygadani".
Ankieta:Twój ulubiony poeta?
Ankieta:Jakie najczęściej piszesz wiersze?
WIERSZ ROKU 2006
Autor: KORCHEZ (KORCHEZ na eWiersze)
Tytuł: Widmo
Na groby szare i cierpienia ludy
Przewraca się wiatr i szumi w oddali
Kłębi się tuląc pamiętne ciała
w oczekiwaniu na Bożą łaskę
Róża paniczna niegdyś położona
teraz upadła z czasem bez pamięci
By stać się pokarmem dla tegoż wiatru
Głośnym oddechem wiatru szarżujesz
Nie dajesz spokoju, ciekaw, co czujesz...
Gdy tak przemierzasz mile suchych liści
Potęgą wielką nad nimi władając
Jaką Ci rolę odegrać dano?
Widmem Ty głośnym i cichym zarazem
idąc bezpamiętnie w przeróżne kierunki
mając nadzieję na cel jakiś trafny
Bezbarwnym stworzeniem Tyś stał się
...i będziesz
Po dźwięku Cię poznać, i po lęku wtedy
Szeptem pokaźnym przekazujesz hasło
By nowym stworzeniem móc się opiekować
Na pustym polu obsypanym drzewem
kręcisz się wkoło, by odmówić pacierz
ostatnią modlitwą poratować raczysz
I krążąc za nim odpowiadasz słodko
Kojąc myśli płaczące
"nad grzechem świata, z którego odchodzi
A ręka boska, co zazwyczaj karze
Pełna humoru, dziś spokojnie mówi
Ażeby grzechy swe wydał teraz
I spokojnie rządy sprawował w niebie
Poniżej na ziemi naszej
Los przewodzi szeptem doskonałym
Gdzie indziej szumi i hałasuje
Ale swą misję wypełniać musi
Bo jej nie dano wchodzić
do świętych bram raju
Modłem pomoże, duszy w niepokoju
a ciało posępne minę krzywi w dole
Gdy dzwony zabiją, pojawi się znowu
Ponętny wietrze... swą dziwną melodią
Wpływając na umysł, choć martwy cały
myśląc duszą, popiołem późnym
I patrzeć na widmo-
jak z góry, z niebiosów
kogo tym razem sen wietrzny dopadnie
Aby przekazać znowu...
swój oddech pokoju
Oceń lub skomentuj

myszeczka89
- konkurs "Najbardziej wygadani"
- moderacja forum
- przyjmowanie nowych klubowiczów

MikeMKR
- konkurs "Wiersz miesiąca"
- reklama klubu
- admin eWiersze
- obsługa e-maila klubowego
- moderacja forum
- przyjmowanie nowych klubowiczów

Amti
- adminka eWiersze
- moderacja forum
- przyjmowanie nowych klubowiczów

Karthur
- admin eWiersze
- moderacja forum
- przyjmowanie nowych klubowiczów
macie jakieś pytania? piszcie do nas!
odpowiemy na każde pytanie!
ewiersze@mkr9.info
[Udzielajcie się w KSIĘDZE GOŚCI a wasza fotka znajdzie się w prezentacji!!! Zapraszam też na forum
]
1.<link>dies_natalis</link>
2.
3.
4.<link>TuDzIa_94</link>
5.
[Pulsary przelewajcie na konto MikeMKR]
90
65
55
50
<link>M_I_S_I_E_K_90</link>
36
<link>dies_natalis</link>
10
<link>stygion</link>
10
10
10
<link>barwy_zycia</link>
5
<link>In_reply_to_</link>
5
5
<link>Katz</link>
1
<link>blaszczko</link>
Stan konta klubowego: 16
:|
Uwaga! Prosimy o pomoc doładowanie konta klubowego pulsarami. Przesułajcie je na konto MikeMKR lub konto klubowe. Serdecznie dziękujemy.
Ostatnie inwestycje:
> konkurs na wiersz ROKU 2006 (10
)
> konkurs na wiersz wlistopada 2006 (10
)
> reklama na stronie startowej Epulsa 2006-12-30 (40
)
> reklama w klubie Jan Paweł II (5
)
> reklama w klubie Piwo (za miesiąc od 18.08.06) (5
)
> konkurs na wiersz września (10
)
> konkurs na wiersz czerwca (10
)
> konkurs na wiersz maja (10
)
> reklama w klubie PozytywnieZakręceni (5
)
> konkurs na najbardziej wygadanych (10
)
> konkurs na wiersz kwietnia (10
)
> konkurs na wiersz marca (10
)
> konkurs na najbardziej wygadanych (10
)
> konkurs na wiersz lutego (10
)
> reklama w klubie i am what i am i <club>4fun-tv</club> (5
)
> konkurs najbardziej wygadani (10
)
> reklama w klubie Słodkie Pocałunki (10
)
> konkurs wiersz miesiąca (10
)
> reklama w klubie Solidarnosc Jajnikow (1
)
> konkurs najbardziej wygadani (10
)
> konkurs wiersz miesiąca (10
)
> konkurs na prezentacje (10
)
> reklama dnia 25.12.2005 na Stronie Klubowej Epulsa (50
)
> reklama dnia 9.12.2005 na The Board (30
)
Planowane inwestycje:
> konkurs najbardziej wygadani (10
co miesiąc)
> konkurs wiersz miesiąca (10
co miesiąc)
> konkurs "niespodziewanka" (?
)
NASZA REKLAMA W KLUBACH
Słodkie Pocałunki !
DZIĘKI ZA WSPARCIE!!!
POPIERAMY AKCJĘ
WIERSZ Listopada 2006
Autor: <link>Morpheus123</link> (morpheus123 na eWiersze)
Tytuł: Druga strona życia
I już twarz dotknęła zimnego betonu
W bladym blasku wartości zszedł trochę z tonu
Slajd, migawka właśnie widzi swoje życie
Swoj błędy, porażki szare wszystko nie w kolorycie
Teraz docania każdą chwilę
Ale co z tego kiedy sam właśnie staję sie pyłem
Bo z prochu powstał i w piachu zakończy
Rytm serca zgasł, zamilkł w oczach blask płonący
Milczą usta lecz krzyk słychać
Mimo to jest panuje grobowa cisza
W krwioobiegu spokój coraz większy
Człowiek człowiekowi karę śmierci wymierzył
Następny mroczny żniwiaż plon zebrał
Niewinnego kolejnego ciągnąc za spust pogrzebał
Ludzie bez sumień, krążą jak wilków wataha
Bezsilnie czekam kiedy nastąpi atak
Oczy świecące nienawiścią przesiąknięte
Kły widzę krwi niesamowcie żądne
Jak wampiry wypiją teraz ambrozję z aorty wysączą
Dalej jak sępy krążą
Upadłe anioły co sprzedały skrzydła
Był człowiek a teraz jest bydlak
Serca mają ale tylko do pompowania krwi
Nie wiedzą co to miłość czują tylko pusty ich rytm
Wszystko wokół pewne jak rosyjska ruletka
Jedna kula, jeden spust, jedna ręka
Podnieś więc kamień i rzuć w moją strone
Bez winy przecież jestes, popełnij tę zbrodnię
Moje grzechy wskazują palcami
Swoje mają za plecami
Arbitrzy w togach wierzą tylko w cudze wykroczenia
Kciuk wskazał ziemię nie ma przebaczenia
Kto chciał pokoju niech na wojnę bierze oręże
Niech wytacza działa potężne
Na tej ziemie, która moża z krwi widziała
Mir niepotrzebny mówią rozrzucone ciała
WIERSZ Września 2006
Autor: KORCHEZ (PLSKYMNR na eWiersze)
Tytuł: Smutek pośród łez rozpaczy
Kolejna dusza odchodzi do raju...
kolejny smutek został w naszym kraju...
kolejne losy potoczą się bliskich
niechaj rozpacz ta dosięgnie wszystkich
Niech czują cierpienia mojego ból
Niech im się sypie pod nogi twarda sól
Niech myślą o tym o czym ja myśle
Cały przekaz mych myśli całemu światu wyśle
Wszyscy doznali cierpienia
Wszyscy skryli się w smutku swego cienia
Wszystkim ból przeraźliwy się pokazał
Następną osobę z tego świata zmazał...
Na każdego przyjdzie pora
Do każdego dojdzie czasu zmora
Na każdego poczeka mędrzec sprawiedliwy
Patrząc się w ziemski ludzi obraz mśćiwy
Nie obracaj się wciąż popiele żywy
Nie zdejmuj za wczas swojej pokrywy
Niech Cię nigdy bliscy nie zmylą
Po prostu... zawsze żyj chwilą...
WIERSZ Czerwca 2006
Autor: <link>munticzek</link> (munticzek na eWiersze)
Tytuł: Byłeś...
Byłeś dla mnie całym światem:
Wczoraj - jutrem, zimą - latem,
Słońcem w chmurze niepewności,
Cieniem w pustyni przykrości,
Łyżką szczęścia w misce marzeń,
Spisem treści życia zdarzeń,
Gwiazdą w niebie nocnych snów
I najczęstszym z moich słów.
W mej chorobie byłeś lekiem,
W chwilach trudnych cud-człowiekiem,
Panem serca mego murów,
Dyrygentem myśli chórów.
Byłeś dobrem w zła ciemnościach,
Światłem prawdy w kłamstw marnościach,
Mym sumieniem w grzechu dole,
Moim profesorem w szkole,
Mapą dróg mojego życia,
Rozrusznikiem serca bicia,
Ogniem walki w wojnie wiary,
Uwolnieniem z płaczu kary.
Tyś był moim ideałem,
Mym rozumem, głosem, ciałem.
W moim sercu nadal żyjesz,
Chociaż z łzami mówię... byłeś.
WIERSZ MAJA
Autor: kixster
Tytuł: "Boska Problematyka"
Pisze , znów przelewam myśli na kartke lub w pamiętnik
Sam nie wiem po co to robie ale już za duży mam mętlik
Moja głowa nie jest czasami wstanie pomieścić tej presji
Mam już czasem dość , konsekwencji z tej dziwnej depresji
W życiu już zadużo widzanej agresji , nie obce mi ludzkie zło
7 dni boskiego tworzenia świata czy aby własnie tylko po to ?
Obserwacją swoimi oczyma w prostocie znalazłem ten kłopot
Konflikt Między Ludzką rasą , a naszym niebiańskim Bogiem
Poczekaj moment niech sie chwile zastanowie i coś ci opowiem
Więc jest tak patrząc przez pryzmat boskiego miernika czasu
dla niego ziema już nie ta sama co za jego boskich czasów .
Zadużo Skutków ubocznych działań czarnej tej armi wrogości
poprzez naiwność ludzi bóg zapomniał dać nam odrobine litości
Teraz niewinni ludzie prości , gonią hajs dla lepszej przyszłości
Bóg patrzy , obserwujac ocenia i wyciąga z życia naszego wnioski
Jednym wlasnie z tych wniosków jest miłość ludzi do pieniążków.
Ludzie w pościgu zgubili wszystko nawet możliwość rajskiego bytu.
Bóg zakłopotany strasznie tym ,że biblia traci na wartości jako tytuł
postanowił pomóc pokazać , że ludzie jeśli chcą to są wolną rasą
zszedł na ziemie i zaczał obdarowywać każdego swoją boską kasą
Dawał ludziom dziesiątki tysięcy , i patrzył co zrobią w danej kwesti
Nie uszanowali dobrej Boga chęci , hajs zabardzo ludzkość nakręcił
Zaślepił oczy niewinnym ludziom , którzy do dzisiaj sie tylko łudzą
iż któregoś dnia nastąpi dzień , w którym na kupie szmalu sie obudzą
To nie uzależnienie , to nie nakręcanie sztucznych potrzeb , to pogrzeb !
Tak własnie pogrzeb , to już koniec wyczerpany limit opcji boskich
To powrót do nicości , droga z cierni przygotowana dla całej ludzkości
On mówił tłumaczył wartości , a ludzie na przekór w platyne obrośli
podobno mają być mądrzejsi bo są dorośli , mam jednak wątpliwości
Bo to oni spiepszyli cały raj , i dobre stosunki z jedynym bogiem
Teraz czeka nas za to multum konsekwencji i dożywotnia spowiedź
Wydarzenie w skutkach nieodwracalne, dla ludzi rozwiązanie fatalne
Zrobione na własne życzenie a mogło być pięknie i naturalnie !
WIERSZ KWIETNIA
Autor: <link>Russian_Bitch</link>
Tytuł: "Nasz świat, nasz dom, nasza trumna"
Minuty mijały oddychając swobodnie
Równomiernie, raz wdech, raz wydech
Niekończący się taniec powietrza i czasu
Ty siedzisz obok z niewyraźnym uśmiechem
Jakby świat Cię męczył swym istnieniem
Od początku do końca, zawsze taki sam
Czasem trochę szary
Gdy niebo płacze nad naszym losem
Czasem trochę biały
Gdy miękki puch otula do snu zmęczoną glebę
A czy wiedziałeś, że gdy umrę
Stanę się ziemią?
Będę światem jak inni martwi,
Będę jadła piach i robaki
Moim domem będzie mała, czarna trumna
Wdech i wydech, czas nadal mija
Nieprzerwanie
Wdech poruszył liście
Wydech je strącił i przeprasza
Ty jesteś obok
Tak mi bliski, otulam się Tobą gdy zasypiam
Gdy idę jesteś moją drogą
Długą, krętą, zimną i trudną
A czy wiedziałeś, że gdy umrę
Przyjdę Cię odwiedzić?
Poproszę oddech czasu o wskazanie kierunku
Gdzie Ty jesz piach i robaki
I mieszkasz w małej, czarnej trumnie
Trochę tu ciasno
Jak zawsze przy Tobie, kurczę się i cichnę
Tak sztucznie tu z Tobą,
nadal sztywny, nadal zimny
Świat czasem trochę czarny
Gdy śmierć otula nasze myśli
Czasem trochę czerwony
Gdy krew sączy się powolutku z naszych skroni
Jesteś obok
Uśmiechasz się do mnie i pytasz
O czym rozmyślam
O trumnie i naszym domu-odpowiadam
Bierzesz mnie za rękę gdy wychodzimy stąd
Prowadzisz samochód z uśmiechem
Świat czasem trochę czerwony
Gdy nasza krew spływa po twarzy
Czasem trochę biały
Gdy zima budzi się, tuląc puchem letnią ziemię
Czasem trochę czarny
Gdy nasza śmierć oplata języki kochających
Teraz Cię odwiedzam w tym ciasnym domu
Małym, czarnym, pod ziemią
Śnisz?
WIERSZ MARCA
Autor: tursa
Tutuł: "Spytałeś czy..."
Spytałeś czy Cię kocham
Odpowiedziałam tak.
Spytałeś czy bede tęsknić
Po mym policzku spłynęła łza
Obiecałeś, że niedługo wrócisz
Powiedziałeś, że będziesz pisał
Lecz gdzie są twoje listy ?
Gdzie jesteś ty ?
uciekłeś niczym tchórz,
Ja straciłam nadzieje
Niebyło cię tak długo ...
Stwierdziłam , że nie istniejesz .
Dziś zapukałeś do mych drzwi
Tylko po co ?
Spytałeś czy tęskniłam
Nie odpowiedziałam nic
Spytałeś czy cię kocham
Ty miałeś w oczach łzy
Lecz teraz już za późno
Przykro mi, nie znam cię
I zamknełam drzwi .
Tak to sie dziwnie kończy
Czas wszystko zmienia
Dziś już cię nie kocham
miłość ? zaledwie wspomnienia.
WIERSZ LUTEGO
Autor: cczecha
Tytuł: Pamiętnik
Maluje obraz myśli
wyszeptanych przez noc
każdy ruch pędzla
to łza
spontaniczne drgnięcia ręki
wyrażają uśmiech
kropla po kropli
układam obraz
a płótnem jesteś ty...
WIERSZ STYCZNIA
Autor: <link>blaszczko</link>
Tutuł: Pasja
Juz koniec podróży, powrotu już czas,
Lecz wciaż wiatr i woda porywaja nas.
Szarpia nasze mysli, wdzieraja się w sny,
Wdzięki swe oddajac nam na rejsu dni...
W rytmie fal uderzeń kraży w żyłach krew,
Jeszcze masz smak soli, jeszcze słyszysz spiew
Wiatru, co na żaglach stara szantę gra,
Znak, że inny żywioł twoja duszę ma.
Pasje rozrywaja nas i daja sens,
Słona woda roszac każdy życia kęs.
Szarpia nasze mysli, wdzieraja się w sny,
Wdzięki swe oddajac nam na rejsu dni...
WIERSZ GRUDNIA
autor:<link>stygion</link>
tytuł: [bez tytułu]
Nie pamiętam Cię
Kim jestes nie wiem
Stoisz tak dumnie przedemną
uśmiechajac się swymi złymi oczyma
Nie pamiętam Cię
skąd się wziołeś
Jak możesz istnieć
Ty ...
Dlaczego Cię tak nienawidze
Nie wiem
Kim jesteś ...
Co mowisz do mnie
Nie rozumiem
wykrzywiając w złości swe usta
śmiejesz się
A mi zaschło w gardle
Nie pamiętam Cię
Nie rozumiesz Mnie
Dlaczego nie odejdziesz
-Nie moge
odpowiedziało lustro.
WIERSZ LISTOPADA
autor:<link>stygion</link>
tytuł:"Niewiasta"
Patrz
ty już nie patrzysz
słuchaj
ty słyszeć nie możesz
mów
głosu juz nie wydobedziesz
w ciszy nocy pogrążona
na wrzosach wzgórza
leżysz zatopiona w śnie
pod martwych drzew korona
biała panno w krwawej sukni wokoło
twoje ciało jak marmur
twarde, gładkie
piekne
dotyka roslinności zieleni
posciel z mchu wrażliwa
na każdy twój dotyk...
ptak nad twa głową
spiewa...
spiewa żałobna melodje
smutna jak twe oczy
zielone wpatrzone w błekit nieba
martwym wzrokiem
ciemno włosa dziewczyno
ognisto czerwony ślad
na twej piersi płonie
milczysz
biala panno czemu krzyczeć
nie możesz!
tak donośny miałaś głos
godzine temu
nawoływał do walki
szaleńczej walki o twe życie
a Ja ??
patrzę
widze piekno poranka
słyszę
słyszę śpiew żałobnego ptaka
krzyk wydobywam
z ścisnietego rozpaczą gardła
designed by MikeMKR