Vrai po godzinach to niecenzurowana odsłona twórców jedynej i najlepszej nie-gazetki
Vrai. Znajdziecie tu wycięte fragmenty dyskusji, urywki rozmów z księgi oraz wiele, wiele zabawnych i ironicznych tekstów. Jeżeli masz słabe nerwy - nie czytaj!
Przed przeczytaniem zapoznaj się z zasadami kultury osobistej bądź skonsultuj się z przedszkolanką lub lekarzem (w ostateczności), gdyż każda niezrozumiana ironia zagraża twojej inteligencji i fajności.
Piosenkę w oryginalne zna chyba każdy. Można ją usłyszeć we wszystkich stacjach radiowych, o różnych porach dnia. Tekst trochę wyróżnia się na tle wszystkich typu: "Come on, come on, come on;I like it, like it" lub "I'm sexy and I know it". Poza tym teledysk idealnie uzupełnia całość. Nic dziwnego, że na youtube można znaleźć wiele coverów. Tym bardziej nie zaskoczył mnie fakt, że jeden ze znanych użytkowników (muzyków) stworzył własną wersję. Sam Tsui wkłada całe serce w to, co robi. Widać, że żyje śpiewaniem i tworzeniem. Kto wie, może niedługo stanie się międzynarodową gwiazdą? Póki co posłuchajcie jego wykonania "The one that got away"!
Zastanawialiście się kiedyś, co jest najważniejsze w życiu? Nasi członkowie mają różne poglądy na ten temat:
Toska: Pieniądze są najważniejsze..
Hanned: A dlaczego?
Galatea: Bo kobiety myślą tylko o pieniądzach
Toska: Bo tak. Można jednorożce ratować.
Kto nie wierzy w jednorożce, niech natychmiast stąd wyjdzie i wróci, gdy się "oświeci".
Galatea: Ja tam wolę ratować pegazy
Toska: Albo alkoholików, pozbawiając ich alkoholi
Galatea: Bo kobiety myślą tylko o pieniądzach
ewcurek: Oj dziewczyny, dziewczyny.
No tak, nasze rozmyślania zostały skomentowane chyba w najlepszy sposób.***
Pamiętajcie, że warto uczyć się języków... Inaczej może być zabawnie.
Toska: Fuck my life. (...)
Galatea: Dobrze, że life a nie ass xD
ojciec_Maurycy: Chciała napisać, ale jej zeszło
Toska: Jaaaaaaasne. Xd
Skoro ludzie czytają nasze subiektywne opinie na tematy bardzo rozmaite, intymne i kontrowersyjne bardzo fajnie by było gdybyście mogli nas bliżej poznać, dlatego na początek krótki opis kilku członków VRAI:
californialove:
Mam na imię Karolina, lecz znajomi mówią na mnie Karo.
Interesuję się fotografią, modelingiem i siatkówką.
Jestem przeciętną nastolatką. Mam swoje zdanie i
nie boję się go wygłaszać na głos.

Jestem miła dla tych,
którzy na to zasługują.
KiCciia:
Mam na imie Olimpia wiem dziwne imię niby tata je znalazł na jakimś plakacie i mu się to spodobało. Znajomi na Mnie mówią KiCia bo podobno mam dobry słuch i wzrok

. Mam 17 lat ale nie czuje się na tyle. Czym się interesuje.? Dobre pytanie ;p. Muzyką, tańcem, śpiewaniem i oczywiście siatkówką grałam w drużynie ale musiałam zrezygnował ponieważ poszłam do wieczorówki ale wolnych chwilach zawsze gdzieś wyjdę i zagram z kumplami. Jestem miła, sympatyczna, kochana, zabawna ale jeśli coś mi się nie spodoba to mogę stać się wredną żmiją.

Ale również mam zwariowane pomysły które realizuje. Mam swoje zdanie którego się trzymam.
Lokoweczka33:
Ja mam na imię Alina, mieszkam sobie na Śląsku. Uczę się ostatni rok w LO. Mam 19 lat. Interesuję się: prawem, kryminologią i siatkówką. W wolnych chwilach gram sobie w siatkówkę, czytam książki i szukam różnych ciekawostek w Internecie. Od czasu do czasu piszę sobie opowiadania, ale to przeważnie jak mnie coś natchnie. Cóż jeszcze napisać? Sama nie wiem

Zresztą, jak ktoś chce dowiedzieć się czegoś więcej to zapraszam na rozmowę prywatną

Galatea:
Iza - straszna złośnica, szybko się denerwuje a co za tym idzie mam cięty język. Mam w sobie ukryty altruizm, ukryty ponieważ mało kto o tym wie

W sumie mam nerwową osobowość, nerwus ze mnie straszny xD Moim prawdziwym powołaniem jest chyba pomaganie innym. Dlatego studiuję Ratownictwo. Zainteresowań mam wiele, ale wydaje mi się, że Was to nie zainteresuje

ewcurek:
Cześć, czołem kluski z rosołem. Ewentualnie pomidorowa z makaronem.

Jestem Ewelina.

Nie wiem, co mogło by Was zainteresować tak więc zwięźle i na temat. Jestem człowiekiem empatycznym, mającym swój własny dziwny światopogląd. Szanuję zdanie innych, jednak często bronię swojego, ponieważ każdy ma prawo głosu. Moje życie kręci się wokół sportu, głównie siatkówki. Na co dzień staram się dawać innym część siebie, bo uważam, że każdy na tym świecie żyję po coś. Mam dziwny dar czytania emocji z ludzkiej twarzy, co na tym etapie życia jest dla mnie przerażające. Chętnie nawiązuje nowe znajomości, dlatego w razie co, zawsze możecie się ze mną skontaktować.

Toska:
Tośka, Tosia, Tosiek, Toś - jak kto woli.
Eltroniks:
Mariusz. Typowy introwertyk, typ samotnika. Miłośnik gitarowych brzmień i "ciężkich" filmów. Namiętnie interesuje się filozofią, motoryzacją oraz muzyką. Do kręgu zainteresowań w najbliższym czasie zostanie dodana psychologia i psychiatria. Filozofia? Wszystko co z nią związane. Motoryzacja? Odnawianie starych samochodów. Muzyka? Głównie Blues, Rock, Country i oczywiście Klasyczna. Szkoła? Już dawno skończyłem. Może kiedyś w wolnym czasie studia filozoficzne. Praca? To nie dla mnie. Najbliższe marzenia do realizacji? Duża firma, start w rajdach samochodowych.
ojciec_Maurycy:
Typ samotnika, introwertyk. Lubi podróże, fotografię, pianino, lotnictwo, fizykę i gadać sam do siebie. Jest strasznie nietolerancyjny i ma słabe zdolności adaptacyjne. Niełatwo nawiązuje nowe kontakty i nie lubi zdradzać szczegółów o sobie.
Hanned:
Darek. Jestem samotnikiem. Interesuje mnie dziennikarstwo, gastronomia i teatr. W wolnym czasie trenuje siatkówkę, oraz rysuję. "Rysuję" oznacza maluję, rysuję, szkicuję i wiel, wiele innych. Jak jestem postrzegany? Inni ludzie obchodzą się ze mną jak z nikim, więc nie utrzymuję z nimi kontaktu. Inaczej leję na nich.
Sweet focie. Materiał dowodowy, świadczący o niebanalnym „talencie” fotograficznym, żyjącej jeszcze części e-pulsowego społeczeństwa. Z chęci spożytkowania wolnego czasu, w sposób oczywiście jak najbardziej godny uwagi, kieruję swoje nóżki do działu "rozrywka". Kilkakrotnie mrużę oczy, zanim mój mózg odczyta obraz. To co widzę, sprawia, że zamiast oddychać - hiperwentyluje. Po dłuższym upływie czasu odzyskuje świadomość, ze strachem postanawiam przejrzeć kilka fotografii. Głównie na pierwszym planie widnieje ten słynny "dziubek", bądź jakaś minka mówiąca: "spylać na szczaw, bo tylko ja jestem taka słitaśna". Lekko zniesmaczona brnę w to dalej. Mijam arcydzieła, na których to autorki, ściskają sobie biust, aby poprawić efekt wizualny swoich piersi. Załamana psychicznie i fizycznie, tracę ochotę na błądzenie bez celu. Jednakże siła wyższa nakazuje mi jeszcze poszperać. W ten oto sposób docieram do cudownych fotek wykonanych w lustrze. Wypadałoby zaznaczyć, że powyższy obiekt wcale nie zachwyca czystością, ale przecież wtedy nie byłoby takiego sweet efektu. Wszystko dałoby się znieść, gdyby nie fakt posiadania na twarzy fluidu, którego ilościowo wystarczyłoby na wysmarowanie twarzy wszystkich uczestniczek Top Model. Bez wiary w wewnętrzne piękno, kończę swoją podróż, przypominając sobie pewien tekst: „Puder, dziubek, twarz spalona - tak rozpoznasz pokemona”. Tak więc narodzie drogi - zamiast cyckami i krzywizną twarzy świecić, zacznijmy zachwycać elokwencją wypowiedzi i inteligencją!
~ Ironicznie
Kto wygrał konkurs walentynkowy?
Słowo walentynki(/a) pojawiło się w tekście 31 razy, licząc też formy odmienione.
Tym samym konkurs walentynkowy wygrywa Tempest_Lady

Wygrywasz 20
